Pierwszy Ogólnopolski Zjazd Położnych

JASTRZĘBIA GÓRA 21/23.04.2007r

W kwietniu 2007r. w Jastrzębiej Górze, odbył się pierwszy zjazd położnych, położnych rodzinnych i pielęgniarek neonatologicznych. Zjazd odbył się pod patronatem naukowym Polskiego Towarzystwa Medycyny Perinatalnej Oddziału Zachodniopomorskiego, które to Towarzystwo reprezentował Pan dr hab. Jacek Rudnicki. Patronat honorowy sprawowały Pani Leokadia Jędrzejewska, Krajowy Konsultant w Dziedzinie Pielęgniarstwa Ginekologicznego i Położniczego, oraz Pani Krystyna Piskorz – Ogórek Krajowy Konsultant w Dziedzinie Pielęgniarstwa Pediatrycznego. Medialny patronat należał do Magazynu Pielęgniarki i Położnej.

Przy pięknej kwietniowej pogodzie i w nadmorskiej scenerii poruszane były istotne tematy dla grupy zawodowej położnych i pielęgniarek neonatologicznych. Treści niosły ogromny ładunek aktualnej i zupełnie nowej wiedzy w dziedzinie opieki położniczej i neonatologicznej. Każdy z prelegentów prezentował wiadomości na wysokim poziomie i każdy zasługuje na osobny opis. Ze względu jednak na ogrom treści i brak miejsca, chciałabym przytoczyć w skrócie tylko kilka wystąpień.

Pani dr Maria Walento – Tyszko – pediatra mówiła bardzo ciekawie o „Aksamitnych narodzinach i NIE traktowaniu noworodka jako ubocznego produktu porodu”. Poród dla rodzącego się dziecka jest zmianą, przez którą trzeba pomóc mu przejść w jak najłagodniejszy sposób, ułatwiając jednocześnie procesy adaptacyjne. Często barierą w takim traktowaniu noworodka bywają rutyny szpitalne, pośpiech, medykalizacja, nie przygotowanie kobiety do porodu. Dalej Pani dr Maria Walento – Tyszko dowodziła, że istotną sprawą by zmienić stan rzeczy jest wdrażanie programów edukacyjnych skierowanych do rodziców i środowisk medycznych, zajmujących się opieką nad matką i dzieckiem. Burzeniu barier w podmiotowym traktowaniu noworodka sprzyjają naciski z zewnątrz, typu akcja „Rodzić po Ludzku” czy program WHO/UNICEF Inicjatywa Szpital Przyjazny Dziecku. Kwintesencją wykładu Pani dr Marii Walento – Tyszko były słowa: ”wszystkie dzieci mają prawo być urodzone dobrze.”

Na ogromną uwagę zasługiwał wykład Pani mgr Magdaleny Witkiewicz położnej pracującej w Szpitalu Św. Zofii w Warszawie, zatytułowany: „Czułe położnictwo, czyli metody rozpieszczania rodzącej.” Wykład dotyczył osób, które towarzyszą w porodzie kobiecie – mąż, położna, lekarz. Stawiał też bardzo ważne pytanie, czy to wystarczy by w pozytywnym tego słowa znaczeniu móc rozpieszczać rodzącą. Mąż jest zaangażowany by wspierać rodzącą żonę emocjonalnie i pomóc jej w prostych czynnościach takich jak zmiana pozycji, zaprowadzenie do toalety, podanie napoju, masowanie czy ocieranie czoła. Położna, która jest odpowiedzialna za daną rodzącą, swoją uwagę musi skupić także na innych podopiecznych i czynnościach biurokratycznych. Lekarz z kolei ma jeszcze szerszy krąg odpowiedzialności szpitalnej. W związku z powyższym Pani Magdalena Witkiewicz zadaje pytanie: „czy czasem kogoś nie brakuje wśród osób opiekujących się rodzącą?” Zadaje to pytanie, dając jednocześnie odpowiedź – „tak brakuje DOULI.” Douli czyli kogo? Doula w języku greckim znaczy tyle co „kobieta opiekująca się”. Nie jest ona medykiem, ale najczęściej kobietą starszą, doświadczoną, dającą rodzącej nieustające wsparcie fizyczne i psychiczne. Posiada wiedzę na temat fizjologii porodu. Doula jest mistrzynią w zgadywaniu potrzeb kobiety rodzącej i w ich zaspakajaniu. Robi to nie za pomocą środków farmakologicznych lecz za pomocą metod właściwych pracy douli, wkładając w to co robi swoje serce. Pani Magdalena Witkiewicz zaprezentowała wyposażenie torby douli i sposób jego wykorzystania. Przytoczone zostały także wyniki badań prowadzonych w Houston, w USA i Gwatemali dotyczące przebiegu porodów z udziałem douli jako osoby wspierającej. Badania wykazały, że poród z udziałem douli redukuje:

  1. liczbę cięć cesarskich o 50%
  2. długość porodu o 25%
  3. użycie oxytocyny o 40%
  4. użycie środków przeciwbólowych o 30%
  5. konieczność użycia kleszczy o 40%
  6. potrzebę użycia ZZO o 60%

Jednakże miarą sukcesu pracy douli jest pozytywne wspomnienie, które pozostaje w kobiecie po porodzie.

Pani Magdalena wierzy, że można ocalić czułe położnictwo i cieszyć się jego mocą, jeżeli tylko będzie chciało nam się chcieć.

Pan dr hab. Jacek Rudnicki (Kierownik Kliniki Patologii Noworodka PAM Szczecin) zaprezentował temat „Karmienie naturalne i opieka nad wcześniakiem”. Przedstawione zostały przez Pana doktora wszystkie korzyści płynące z karmienia pokarmem matki, sposoby jego podawania, a także przeciwwskazania do takiego karmienia. Wskazał także Pan dr hab. Jacek Rudnicki na ogromną rolę rodziców w procesie opieki nad dzieckiem przedwcześnie urodzonym. Przedstawiono tu korzyści dla dziecka płynące z kangurowania, które może wykonywać zarówno mama jak i tato noworodka. Jednakże kangurowanie chociaż jest najważniejsze dla noworodka nie bez znaczenia jest też dla rodziców. Rodzicom kangurowanie ich „maciupkiego” jak twierdzi Pan dr hab. Jacek Rudnicki, daje poczucie współuczestnictwa w walce o życie dziecka, dodaje pewności siebie i odwagi. Wykład poza treściami merytorycznymi wzbogacony był licznymi zdjęciami wcześniaków i ich rodziców.

Na uwagę zasługuje także wykład Pani Leokadii Jędrzejewskiej, (Krajowy Konsultant w Dziedzinie Pielęgniarstwa Ginekologicznego i Położniczego) zatytułowany „Aktualne kierunki i uwarunkowania prawne opieki nad matką i dzieckiem”. Przedstawione zostały w tym wykładzie wyczerpująco umocowania prawne dotyczące wykonywania zawodu położnej. Został także nakreślony prawny kształt opieki zdrowotnej w Polsce nad matką, dzieckiem, kobietą ciężarną. Wspomniane zostały także zalecenia WHO sformułowane w 1985 roku w Brazylii, a zatytułowane „Poród nie jest chorobą.”

Wszystkie wykłady były bardzo ciekawe i godne polecenia. Zarówno merytorycznie niosły odpowiednie treści jak też sposób ich prezentacji był na wysokim poziomie. Zachęcam do zapoznania się z materiałami konferencyjnymi „Kierunki w opiece nad matką i dzieckiem” wydanymi przez Polskie Centrum Edukacji.

Dorota Fryc

Najnowsze artykuły